poniedziałek, 3 września 2012

W sieci zakupów


Zakupy w sieci są coraz popularniejsze. Minęły już czasy, kiedy nie wiedzieliśmy, co, jak i dlaczego. Teraz niemal każdy ma za sobą jakąś internetową transakcję. Oszczędzamy w ten sposób czas, a często także pieniądze. Sceptycy tej formy nabywania różnych rzeczy twierdzą jednak, że to nie to samo, co tradycyjny „shopping”,  bo nie można przecież wziąć do ręki, dotknąć czy przymierzyć. Owszem, to prawda. Nie należy jednak zapominać, że można reklamować.

Fot:  klientki.pl 
Zgodnie z polskim prawem internauta ma 10 dni na zwrot towaru zakupionego w sieci, bez podania przyczyny. Jeżeli więc np. kupiliśmy buty, które są za małe lub sukienkę, która źle leży, wystarczy w tym czasie napisać e-mail z naszą decyzją do sprzedającego. Kupujący płaci w tym wypadku tylko za odesłanie towaru do sprzedawcy, zaś ten powinien zwrócić klientowi pieniądze zarówno za przedmiot, jak i za wysyłkę doliczoną wcześniej do ceny zamówienia. Zwrócone pieniądze powinny pojawić się na koncie kupującego nie później niż dwa tygodnie po odebraniu pisma przez sprzedawcę.

Możliwość skorzystania ze zwrotu pieniędzy bez podania przyczyny tracą osoby, które licytowały przedmiot na aukcji lub kupują od osób nieprowadzących działalności gospodarczej. Podobnie sprawa wygląda w sytuacji, kiedy tak sprzedawca, jak i kupujący są przedsiębiorcami. Wtedy bowiem zwrot pieniędzy zależy wyłącznie od dobrej woli firmy.

Przedmioty zakupione za pośrednictwem Internetu można również reklamować, np. kiedy stwierdzimy wady lub gdy towar po prostu nie odpowiada opisowi. Jeżeli sprzedawca uzna reklamację, to ma prawo wyboru dalszego postępowania, a więc może zwrócić pieniądze, naprawić uszkodzenia lub wymienić towar na nowy. Osoba sprzedająca ma 14 dni na to, aby odnieść się do naszej reklamacji. Jeśli nie dopełni tej formalności, oznacza to automatyczne uznanie roszczeń, przy czym przepisy nie określają tego, w jakim czasie należy odesłać przedmiot do kupującego.

Co się tyczy natomiast czasu realizacji zamówienia, to według obowiązującego prawa sprzedający powinien wysłać towar w ciągu 30 dni od zakupu przez klienta, aczkolwiek w praktyce czas oczekiwania jest o wiele krótszy. Często sprzedający zamieszczają na swoich stronach informacje na temat czasu i sposobu wysyłki. Musimy pamiętać, iż zapis mówiący, że towar będzie wysłany w ciągu 24 h, oznacza, iż nastąpi to w ciągu doby od daty zaksięgowania wpłaty kupującego.

Fot:  niak.pl
Znając warunki internetowych zakupów, jesteśmy w korzystniejszej sytuacji niż osoby, które zasiadają przed komputerem i nie zastanawiając się, wybierając grafikę przedstawiającą zakupowy koszyk, po czym bez namysłu klikają enter. Od dawna wiadomo, iż nieznajomość prawa szkodzi. Mając jednak świadomość warunków zakupów w sieci, możemy się nimi cieszyć, nie wychodząc z domu i nie narażając na  nieodwołalne rozczarowania. 

2 komentarze:

  1. Dla mnie zakupy przez internet zarazem wybawienie, jak i finansowe piekło. :) Łatwość ich dokonywania powoduje, że jeśli coś mi się spodoba, często biorę pożyczki pozabankowe od Credy.pl aby sfinansować zakup. Całe szczęście akurat oferta jest dobra, dzięki czemu nie wychodzą mnie drogo prowizje.

    OdpowiedzUsuń
  2. Koszty prowadzenia działalności w internecie bardzo spadły, dlatego też zakupy w sieci z punktu widzenia ekonomicznego są bardzo opłacalne, bo gdzie indziej sprawdzimy i porównamy ceny wielu sklepów w jednym miejscu, oszczędność czasu i pieniędzy.

    OdpowiedzUsuń